In order to view this object you need Flash Player 9+ support!

Get Adobe Flash player

Powered by RS Web Solutions

Media

Miejskie rowery: znacie,...

Miejskie rowery: znacie, korzystacie? Czekamy na Wasze opinie i pomysły! W ciągu najbliższych dni, na ulice Rzeszowa mają wrócić miejskie rowery. Razem z gazetą Teraz Rzeszów zbieramy...

Więcej…

Rower miejski wróci w...

Już na przyszły tydzień planowane jest ponownie uruchomienie sieci wypożyczalni miejskich rowerów RoweRes. Mówi się również o otwarciu kolejnych stacji, nowych rowerach i pomysłach na...

Więcej…

Miejskie rowery zimują....

Nawet pięć nowych stacji i 25 kolejnych rowerów, ale także rajdy dla młodzieży szkolnej, a może nawet firmowe imprezy integracyjne na rowerze. Pierwszy pełny sezon roweru miejskiego w...

Więcej…

Echa „Rowerowej...

Jakie mogą być plusy i minusy wypożyczalni rowerów, która powstać ma w Toruniu w przyszłym roku. Po sobotnim artykule dotyczącym nowego rowerowego pomysłu władz miasta zawrzało na...

Więcej…

RZESZÓW. Sezon rowerowy...

Ostatnie rowery chowane są do magazynów na czas zimy. Dopiero za trzy miesiące mieszkańcy będą mogli skorzystać z wypożyczalni. W przyszłym roku ma powstać pięć nowych stacji. Gdzie?...

Więcej…

Start Media Echa „Rowerowej rewolucji”

Język strony

Logowanie



Sonda

W jakim mjescu mają powstać nowe stacje
 

Licznik odwiedzin

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 3 gości 
Echa „Rowerowej rewolucji” PDF Drukuj Email
czwartek, 15 grudnia 2011 12:42

image

Jakie mogą być plusy i minusy wypożyczalni rowerów, która powstać ma w Toruniu w przyszłym roku.

Po sobotnim artykule dotyczącym nowego rowerowego pomysłu władz miasta zawrzało na naszym internetowym forum. Otrzymaliśmy również wiele maili do Czytelników.

- Taniej wyjdzie kupić używany rower! Przecież teraz ich ceny - zwłaszcza używanych - nie są wygórowane! - pisze „Obiektywna” na forum „Nowości”. - Wyobraź sobie, że ktoś może być przyjezdny i nie będzie szukał używanego roweru w komisie, aby sobie 2 dni pojeździć po Toruniu - odpowiada „Obiektywnej” internauta „Sposterigatel”. - Po drugie ludzie dojeżdżają do pracy spoza Torunia pociągiem, autobusem, autem i mogą sytuacyjnie korzystać z roweru, żeby pozałatwiać jakieś sprawy.

W Rzeszowie Miejska Wypożyczalnia Rowerów funkcjonuje już od ponad roku /Fot. Roweres.pl

W 2012 roku w 20 miejsc na mapie Torunia trafi łącznie 100 rowerów. Firma, która wygra przetarg w zamian za prowadzenie takiej działalności będzie mogła wykorzystać dzierżawiony teren do celów reklamowych. Do skorzystania z roweru potrzebna będzie karta dotykowa. Pierwsze 15 minut jazdy dziennej jest za darmo. Kolejna godzina kosztuje ok. 2-3 zł. Co nie spodobało się Czytelnikom? - Jakby ktoś chciał do pracy pohulać to drogo... Bilet MZK tańszy - piszą.

- Rowerzysta jak ja, czy parę tysięcy w Toruniu, nie wsiądzie bez obaw na przypadkowy rower. A bezpieczeństwo jazdy, to zgranie kilku elementów - twierdzi Stefan Olszewski. - Problemem jest też kwestia ubezpieczeń przy wypadkach i kolizjach („dali mi taki ze słabym hamulcem”, „dzwonek nie działał”, „powietrza było za mało’ itd.). Rowerzyści odpadają z korzystania z takiego rozwiązania. Propozycja skierowana jest tylko do osób bez roweru, bądź przyjezdnych i przypadkowych.

- Kto miałby korzystać z takiego rozwiązania? - zastanawia się Rafał Sawicki. - Tylko osoby, które nie mają rowerów. A dlaczego nie mają? Nie są zainteresowani jazdą na rowerze, albo nie stać ich na jego kupno, a więc nie będzie ich również stać na wyrobienie sobie miejskiej karty (50 zł) i płacenie 2 zł za godzinną jazdę. Do tego nie będę ryzykować straty wypożyczonego - raczej kiepskiej jakości roweru. W wypadku kradzieży rzeszowska firma każe sobie za to płacić aż 1500 zł kary! Sprawdzałem!

Stefan Olszewski zachęca, aby do tematu wrócić, kiedy rower stanie się już pełnoprawnym środkiem komunikacji miejskiej w Toruniu. - Róbmy to, co miasto robi dobrze. Budujmy ścieżki rowerowe i popularyzujmy jazdę rowerem. Póki co, stwórzmy wypożyczalnię dla turystów a nie dla mieszkańców - twierdzi. Internauta o pseudonimie „Mmx” podsumował magistracki pomysł krótko: „Nie ma to jak budować dom rozpoczynając od dymu z komina”.


Źródło: Dziennik Toruński