In order to view this object you need Flash Player 9+ support!

Get Adobe Flash player

Powered by RS Web Solutions

Media

Miejskie rowery: znacie,...

Miejskie rowery: znacie, korzystacie? Czekamy na Wasze opinie i pomysły! W ciągu najbliższych dni, na ulice Rzeszowa mają wrócić miejskie rowery. Razem z gazetą Teraz Rzeszów zbieramy...

Więcej…

Rower miejski wróci w...

Już na przyszły tydzień planowane jest ponownie uruchomienie sieci wypożyczalni miejskich rowerów RoweRes. Mówi się również o otwarciu kolejnych stacji, nowych rowerach i pomysłach na...

Więcej…

Miejskie rowery zimują....

Nawet pięć nowych stacji i 25 kolejnych rowerów, ale także rajdy dla młodzieży szkolnej, a może nawet firmowe imprezy integracyjne na rowerze. Pierwszy pełny sezon roweru miejskiego w...

Więcej…

Echa „Rowerowej...

Jakie mogą być plusy i minusy wypożyczalni rowerów, która powstać ma w Toruniu w przyszłym roku. Po sobotnim artykule dotyczącym nowego rowerowego pomysłu władz miasta zawrzało na...

Więcej…

RZESZÓW. Sezon rowerowy...

Ostatnie rowery chowane są do magazynów na czas zimy. Dopiero za trzy miesiące mieszkańcy będą mogli skorzystać z wypożyczalni. W przyszłym roku ma powstać pięć nowych stacji. Gdzie?...

Więcej…

Start Media Miejskie rowery zimują. Od wiosny będzie ich więcej

Język strony

Logowanie



Sonda

W jakim mjescu mają powstać nowe stacje
 

Licznik odwiedzin

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 3 gości 
Miejskie rowery zimują. Od wiosny będzie ich więcej PDF Drukuj Email
środa, 21 grudnia 2011 12:42

Nawet pięć nowych stacji i 25 kolejnych rowerów, ale także rajdy dla młodzieży szkolnej, a może nawet firmowe imprezy integracyjne na rowerze. Pierwszy pełny sezon roweru miejskiego w Rzeszowie zakończony, a właściciele RoweResu podsumowują straty i planują kolejny rok.

 

Dzięki ciepłej i długiej jesieni pierwszy sezon roweru miejskiego trwał wyjątkowo długo. Dopiero od tygodnia stacje są puste, a firma, która zwiozła już rowery do magazynu, podsumowuje straty. Jak się okazuje - wcale niemałe. - Nie wygląda to strasznie źle. Mówię tak, bo już się oswoiłam ze zniszczeniami. Ale gdyby zadzwoniła pani do mnie tydzień temu rozmawiałaby pani z osobą zrozpaczoną - mówi Małgorzata Mac z firmy RoweRes.

Co najmniej 40 proc. rowerów ze 120, którymi dysponuje firma, wymaga gruntownego remontu, brakuje podstawowych elementów: siodełek, dzwonków, co najmniej 20 koszy jest do wymiany, pokrzywione są rafki. - W pierwszej chwili, gdy zobaczyłam, jak są zniszczone pomyślałam, żeby je wystawić na sprzedaż i kupić nowe. Ale nie mogę sobie na to pozwolić, bo są zbyt charakterystyczne - tłumaczy Małgorzata Mac.

Dziewięć rowerów w ogóle nie wróciło do bazy. Ale właściciele firmy liczą, że co najmniej dwa z nich jeszcze się odnajdą. - Od jednego z klientów mam sygnał, gdzie mogą być. Muszę to sprawdzić - mówi Małgorzata Mac.

Jak to możliwe, że rowery, które można odpiąć tylko przy użyciu karty magnetycznej, identyfikującej użytkownika, nie wracały do bazy? Nie wszyscy klienci wypożyczali je zgodnie z przyjętymi zasadami. Niektórzy po prostu brutalnie ukręcali śrubę, którą były przymocowane. Rowery ginęły przede wszystkim na dwóch stacjach: Podwisłoczu i przy Sikorskiego. - Kiedyś myślałam, że Baranówka jest najmniej bezpieczną dzielnicą w mieście. A w przypadku naszej wypożyczalni wcale się to nie potwierdziło. Największe zniszczenia mieliśmy przy Sikorskiego. Skradziono nam tam ponad 20 siodełek, w sezonie uzupełnialiśmy je o nowe, a i tak przez cały sezon ta stacja generowała największe straty - mówi Małgorzata Mac i dodaje: - Z tym też się trochę liczyliśmy, ale mam nadzieję, że z czasem społeczeństwo przekona się do takich inicjatyw i zacznie szanować, nawet to co nie jest prywatną własnością. W czasie sezonu miałam wiele takich sygnałów, że dzwonił ktoś kto zobaczył zniszczony czy porzucony nasz rower i informował nas o tym. A to oznacza, że nie jesteśmy zobojętniali.

Mimo strat firma ani myśli o zwijaniu biznesu, wręcz przeciwnie. W przyszłym roku w Rzeszowie planuje wybudować nawet pięć kolejnych stacji (jedna na pewno stanie przy dworcu, inne na nowych osiedlach), na każdej stanie po pięć nowych rowerów. RoweRes rozmawia także z miastem, by w planach zagospodarowania nowych terenów od razu planować miejsce na stację rowerową. Znacznie ułatwiłoby to firmie lokowanie kolejnych baz.

- Nasza branża to misja, bo gdy dorosły siada na rower to daje przykład dzieciom. Latem do naszej oferty wprowadziliśmy przyczepki, by rodzic, jak najwięcej czasu mógł spędzać z dzieckiem. Jeśli będziemy dawać taki przykład za kilka-kilkanaście lat młodzież się przesiądzie na rower i nie chodzi tylko o rowery RoweResu. Chodzi o to, by jak najwięcej osób poruszało się na rowerach, bo to ma same plusy, zwłaszcza, że młodzież tak mało się rusza. Jeśli będziemy to promować, to na pewno taką kulturę wprowadzimy - uważa Małgorzata Mac.

I zapowiada, że w przyszłym roku w ofercie RoweResu będą także np. rajdy dla szkół, podczas których wszyscy będą mieli równe szanse, bo będą jeździć na jednakowych rowerach, czy imprezy firmowe. - Po co robić imprezę w knajpie, skoro można zorganizować wycieczkę rowerową i zakończyć ją grillem - podpowiada Małgorzata Mac.



Źródło: gazeta Rzeszów